15 gru 2016

Beauty Blender / warto kupić ?


Cześć, dziś chciałabym wam przedstawić moją opinię na temat tego cudownego jajeczka.

Zacznę od podstawy, czyli czym jest Beauty Blender ?

Jest to gąbka to aplikacji podkładu, która nam nie pozostawia smug i równomiernie rozprowadza dany produkt.
Sprawdzi się też przy konturowaniu na mokro, aplikowaniu różu, korektora i rozświetlacza. 
Co jest najważniejsze ?
 Gąbka nie zawiera lateksu, nie ma zapachu. 
Dla mnie jest to świetny plus, dlatego że mam bardzo wrażliwą cerę. 
Jest strasznie miękka, nie czuć jej praktycznie na twarzy. 


Przed aplikacją wielu produktów, podstawą jest zmoczenie gąbki, która delikatnie zmienia swoją wielkość. 
Po każdym użyciu powinno się prać gąbkę, mycie jajeczka jest trochę czasochłonne. 


Czy jest jakaś różnica między oryginałem a podróbką ? 

Jest bardzo duża różnica, podróbki są twarde i bardzo ciężko mi się z nimi pracowało.
Mam wrażenie że szybciej się niszczyły,  ciężko też się prały. 
Tanie gąbki posiadają też w sobie lateks, na który wiele osób ma alergię.

Większość z was też pyta czy Beauty Blender ma minusy, niestety tak. 
Jest bardzo delikatny, przy każdym myciu trzeba uważać by go po prostu nie uszkodzić.
 Jeśli macie długie paznokcie, to musicie uważać. 
Wiele razy podczas prania, przypadkiem zrobiłam małą dziurkę która była niestety widoczna. 
Ten piękny kolor jajeczka też się szybko zmywa, nie jest taki nasycony jak na początku.
Myślę że to kwestia produktów których używamy do mycia, no ale nie każdy jest w stanie pozwolić sobie na specjalny preparat do czyszczenia takich cudów. 
Dlatego ja używam często szamponów, które są przeznaczone do dzieci.
Ostatnim dużym minusem jest cena 69,00 zł za mały Beauty Blender to bardzo dużo. 

Czy warto kupić ?

To już zależy od tego jak często się malujecie. Jeśli bardzo rzadko to nie ma sensu, dlatego że co jakiś czas też gąbkę trzeba wymieniać. Natomiast dla osób które kochają makijaż i bardzo często się malują to będą zadowolone. 

Jeśli chodzi o mnie to ja jestem zafascynowana, gąbka przyspiesza makijaż i dobrze radzi sobie z aplikacją różnych produktów. Ma też minusy ale, myślę że można na to przymknąć oko. 

Jakie macie zdanie ma temat tej gąbeczki ? 
Piszcie w komentarzach :) 



















9 komentarzy:

  1. Mnie jakoś nigdy do BB nie ciągnęło. Zazwyczaj podkład nakładam palcami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Długi czas podkład nakładałam pędzlami i bardzo sobie je chwaliłam. Miałam różne podróbki BB, ale jakoś się u mnie średnio sprawdzały i cały czas wracałam do ukochanych pędzli. Było tak do momentu kiedy wypróbowałam oryginalny Beauty Blender. Uwielbiam tą gąbeczkę! Jest niesamowita! Nakładanie podkładu pędzlami dalej bardzo lubię, ale efekt od BB jest bardziej delikatny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie posiadam oryginalnego blendera, ale bez mojej gąbeczki nie mogłabym funkcjonować :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mogłabym już funkcjonować bez mojej gąbki :D

      Usuń
  4. Oryginalny BB jest na końcu mojej listy gąbeczek do wypróbowania aby móc go porównać ze wszystkimi "podróbkami", podobnymi produktami.
    Nakładanie podkładu za pomocą gąbki u mnie całkowicie wyparło pędzle,uwielbiam ten efekt flawless który dają i odpowiednie krycie niedoskonałości bez efektu widocznego korektora/kamuflażu.
    Jak na razie miałam okazje używać kilku zamienników - gąbeczka z H&M, Blend it, glamsponge .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie miałam jeszcze okazji testować oryginalnego BB, ale bardzo polubiłam się z niedrogą gąbką Donegal.
    Piękne zdjęcia kochana <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia